1. Goldsaver
  2. Knowledge Base
  3. Artykuły blogowe
  4. Jak zabezpieczyć przyszłość dziecka?

Jak zabezpieczyć przyszłość dziecka?

Ten tekst przeczytasz w 9 min.

Mieszkanie? Papiery wartościowe? Złoto? Od wieków ludzie starali się zapewnić swoim dzieciom jak najlepszą przyszłość. Dziś mamy więcej możliwości niż kiedykolwiek, by wyposażyć swoje pociechy w dodatkowe pieniądze, ale czeka też na nas wiele pułapek.

Jak zabezpieczyć przyszłość dziecka?

Jedni rodzice ciułają każdy grosz, pracują po godzinach i biorą drugie etaty, żeby odłożyć konkretną sumkę dla potomstwa. Inni wychodzą z założenia, że żadne pieniądze nie są warte tyle, co nauczenie swoich pociech odpowiednich postaw i umiejętności. Na początek podpowiemy, jak zabezpieczyć swoje pociechy finansowo.

Kapitał na start

Posagi, wyprawy ślubne, książeczki mieszkaniowe – od wieków ludzie starali się zebrać kapitał, który przekażą dzieciom po osiągnięciu przez nie pełnoletniości. Czasami miało to postać gotówki, czasami jakichś praktycznych lub wartościowych dóbr.

Jeśli chcesz wyposażyć swoje dziecko w pieniądze, które ułatwią mu wejście w dorosłość, najlepiej zacznij odkładać zaraz po jego urodzeniu. Narodziny dziecka to ogromna zmiana nie tylko priorytetów życiowych, ale i finansowych. W Twoim budżecie domowym pojawią się pozycje, których nigdy wcześniej tam nie było, a wydatki, w miarę dorastania syna lub córki, wcale nie zmaleją. Po prostu nabiorą innego charakteru.

Maciej Samcik

twórca i redaktor naczelny „Subiektywnie o Finansach”
maciej samcik 1

„Na szczęście w Polsce jest możliwość kupowania złota w kawałkach, z odbiorem wtedy, gdy uzbieramy co najmniej uncję. Przetestowałem tę możliwość w sklepie Goldsaver.pl: uzbierałem, odebrałem (przysyłają sztabkę kurierem UPS, a jak ktoś chce – to do paczkomatu), mogę polecić” czytaj więcej >

Niemniej od samego początku warto wygospodarować jakąś stałą kwotę, która niezależnie od wszystkiego trafi w budżecie domowym do worka o nazwie „Kapitał na start”.

Możesz się zastanawiać, czy to ma sens? Czy nie lepiej jakoś ustabilizować życie, finanse i dopiero wtedy zacząć oszczędzać? Pozornie tak, ale podstawowa zasada długoterminowego oszczędzania mówi, że im dłużej się oszczędza, tym mniejsze miesięczne wpłaty są potrzebne do osiągnięcia zakładanego celu.

Posłużmy się przykładem

Załóżmy, że chcesz, by Twoje dziecko na 20. urodziny otrzymało od Ciebie okrągłą kwotę 100 tys. zł (dla uproszczenia pomijamy inflację i podatki). Zakładamy przy tym konserwatywny, średnioroczny 3-proc. zwrot z inwestycji. Jeśli zaczniesz odkładać w chwili urodzenia pociechy, wystarczy odłożyć co miesiąc 310 złotych. Ale jeśli poczekasz, aż dziecko skończy pięć lat, to dla osiągnięcia tej samej kwoty na takich samych warunkach potrzebujesz odkładać miesięcznie ok. 450 zł, czyli prawie 50 proc. więcej!

Poza tym nigdy nie ma lepszego momentu na rozpoczęcie oszczędzania niż dziś. Z psychologicznego punktu widzenia odkładanie każdego postanowienia, także finansowego, to najlepsza droga do tego, by nigdy go nie zrealizować.

Kiedy należy się wstrzymać z odkładaniem kapitału?

Przede wszystkim w sytuacji, gdyby budżet domowy miał z tego powodu pęknąć w szwach. Jeśli ma Wam zabraknąć pieniędzy na opłaty za mieszkanie, jedzenie, produkty dla dziecka czy inne podstawowe potrzeby, to warto najpierw rozejrzeć się za dodatkowym źródłem dochodu.

Drugą taką sytuacją jest zadłużenie rodziny. Nie ma lepszej inwestycji niż spłata zobowiązań finansowych, a dla dobra dziecka ważniejsza jest bieżąca stabilność rodziny niż przyszłe korzyści.

Pułapki regularnego oszczędzania

1. Inflacja

Aktualnie inflacja jest bardzo wysoka, ale w perspektywie wielu lat, nawet inflacja mieszcząca się w celu NBP (2,5 proc.) skutecznie podgryza wartość oszczędności. 100 tys. zł, które przez lata uzbierasz, w przyszłości będzie miało znacznie mniejszą siłę nabywczą niż 100 tys. złotych dziś.

2. Wzloty i upadki

Możesz wybrać lokatę bankową czy obligacje skarbowe, w przypadku których ryzyko zawirowań jest stosunkowo niewielkie, ale wówczas osiągnięcie nawet tych konserwatywnych 3 proc. ponad inflację może okazać się trudne. W każdym innym wypadku zdarzą się lata, kiedy Twoje inwestycje przyniosą zysk ponad cel, ale i takie, kiedy będą niższe lub w ogóle przyniosą straty.

Ważne, by realizowany był cel długoterminowy. Oszczędzanie to nie sprint. To bardziej maraton. W celu ograniczenia ryzyka warto dywersyfikować portfel, czyli mieszać w nim różne aktywa. Początkowo udział w nim ryzykownych instrumentów może być większy, w miarę upływu czasu ograniczaj ryzyko strat, zamykając ryzykowne inwestycje i przenosząc fundusze do bezpieczniejszych przystani.

3. Wytrwałość… a raczej jej brak

„Zbliżały się mistrzostwa świata i w sklepie była fajna promocja na duże płaskie telewizory”, „nie wpłaciłem na konto syna trzech rat, młody nawet nie zauważy jak będzie miał 99 tys., a nie 100 tys. złotych”… Tyle że za rok będzie fajna wycieczka, a za dwa lata okazuje się, że w efekcie odkładałem nieregularnie i skończyłem ze znacznie niższą kwotą, niż zakładałem.

To oczywiście fikcyjny przykład, ale pokazujący, dlaczego tak ważna jest stanowczość. Traktuj to jak jeszcze jeden rachunek, na który trzeba znaleźć pieniądze (choć nie kosztem generowania zadłużenia!).

Dowiedz się, jak Goldsaver pomaga oszczędzać?

Jak oszczędzać pieniądze dla dziecka?

1. Lokaty bankowe i konta oszczędnościowe

Rozwiązania ofertowane przez banki są względnie bezpieczne (do kwoty gwarantowanej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny) jednak aktualnie trudno znaleźć tego typu rozwiązanie, które wygrywałoby z inflacją. W obecnej sytuacji mówimy raczej o kontrolowanej stracie.

2. Obligacje Skarbu Państwa

Mogą odpowiadać za bezpieczną część portfela, ale tu również nie spodziewaj się kokosów. Szczególnie atrakcyjne są obligacje indeksowane inflacją, które w teorii powinny pomóc zachować wartość nabywczą pieniądza. Problem z obligacjami polega jednak na tym, że zamrażamy pieniądze często na długi okres czasu (3, 4, 6, 10, 12 lat), bez możliwości ich bezkarnego wyciągnięcia, i musimy ufać, że kondycja skarbu państwa pozostanie dobra.

3. Nieruchomość

Wydawałoby się, że to najbardziej oczywista możliwość. W końcu co może być lepszego na starcie w dorosłość niż własne mieszkanie? Jednak barierą wejścia jest tu przede wszystkim koszt – ceny nieruchomości niezmiennie idą w górę i można by pomyśleć, że na tym rynku nie występują żadne cykle koniunkturalne. Jednocześnie mamy okres wyższych stóp procentowych, a więc i wyższych rat kredytów.

Czy prognozowanie rynku wynajmu na 20 lat do przodu nie jest zbyt ryzykowną zabawą? Na pewno musisz brać pod uwagę także to, że Twoja pociecha może wybrać życie w innym mieście czy nawet kraju i mieszkanie trzeba będzie spieniężyć, a w międzyczasie wynajmować, bo puste generuje gigantyczne koszty. Dlatego w grę wchodzą jedynie najbardziej płynne mieszkania (kawalerki i dwupokojowe) w atrakcyjnych lokalizacjach dużych miast. Licząc opłacalność zakupu, nie zapomnij uwzględnić kosztów dodatkowych: ubezpieczenia mieszkania, podatku od nieruchomości i remontów.

4. Złoto

W długim terminie kruszec świetnie trzyma wartość, a poza tym sam chciałbym dostać na 20. urodziny 300 gramów złota (tyle mniej więcej można teraz kupić za 100 tys. zł).

Pamiętaj, że kruszec ten w krótkim i średnim terminie może tracić na wartości. Jeśli zdecydujesz się na złoto (lub inny kruszec), pamiętaj, żeby zawsze kupować złoto fizyczne od pewnych dostawców i które w każdej chwili możesz odebrać.

Sprawdź, jakie są korzyści z zakupu złota fizycznego?

5. Papiery wartościowe

Regularne zakupy papierów wartościowych pozwalają ograniczyć ryzyko poprzez uśrednienie kursu, tzn. część kupisz na górce, część w dołku. Możliwości jest mnóstwo. Od klasycznych akcji, obligacji i funduszy inwestycyjnych przez różne opcje, kontrakty itp. Wadą jest tu konieczność posiadania dużej wiedzy i finansach i aktywnego zarządzania portfelem.

Można zdecydować się na „samograj” w postaci funduszu inwestycyjnego, ale w Polsce opłaty za zarządzanie takimi aktywami wciąż należą do najwyższych w Europie. Należy pamiętać, że to także spore ryzyko w przypadku większości tego typu instrumentów, jednak zwłaszcza w początkowym etapie ryzykowne produkty powinny stanowić część portfela. Jak wielką? O tym musisz sam zdecydować, biorąc pod uwagę swoją awersję do ryzyka.

6. Różnego rodzaju „programy systematycznego oszczędzania”

Jeżeli coś wydaje się skomplikowane, niejasne, trudno powiedzieć, czym dokładnie jest – najlepiej trzymać się od tego z daleka! Zobowiązanie do wpłaty konkretnej kwoty obciążone wysokimi karami w wypadku niewywiązania się z niego, podejrzane produkty finansowe, opłaty zjadające większość zysków i niekorzystne dla klientów tabele prowizji i opłat – tak właśnie wygląda typowy „program systematycznego oszczędzania”.  

Wielu doradców finansowych będzie Cię namawiało do wejścia w takie programy, bo otrzymują od tego duże prowizje. Wśród produktów tego typu na pewno trafiają się również sensowne, ale jeśli masz aż taki apetyt na ryzyko, to lepiej zrobisz, inwestując na giełdzie i wspierając realnie funkcjonujące spółki.

7. Ubezpieczenia na życie i dożycie

Pozornie bardzo dobra opcja. Jeśli coś Ci się stanie, dzieci dostaną odszkodowanie, jeśli przeżyjesz, dostaną kapitał. Tyle że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Odszkodowanie będzie mniejsze niż w klasycznej polisie na życie, a kapitał mizernie oprocentowany. Lepiej rozdzielić te dwie funkcje (o tym za chwilę).

8. Edukacja

Inwestycja w edukację to z reguły jedna z najlepszych decyzji. Niezależnie od wstrząsów rynkowych, kursów akcji i cen nieruchomości nikt nie odbierze Twojemu dziecku nabytych umiejętności. Na co zwrócić szczególną uwagę? Na języki obce. To może wyświechtany temat i mogłoby się wydawać, że w dziś każdy Polak zna jakiś język obcy. Jednak moja praktyka zawodowa pokazała mi, że umiejętność prowadzenia swobodnej rozmowy w języku innym niż polski to dla wielu naszych rodaków nieosiągalny talent. Ponadto warto zadbać o konkretne umiejętności, w zależności od talentów dziecka, np. programowanie.

Dowiedz się, czym jest i jak działa Goldsaver?

Zabezpiecz rodzinę na najgorszy wypadek

Możesz wymyślić najwspanialszy program długoterminowego oszczędzania i przekraczać założone stopy zwrotu, ale niespodziewany wypadek czy choroba może wszystko przekreślić. Śmierć rodzica zawsze stawia dziecko w ciężkiej sytuacji, nie tylko pod względem materialnym, zwłaszcza jeśli był on lub ona jedynym żywicielem rodziny. Jednak są sposoby na złagodzenie takiego ciosu, przynajmniej w wymiarze finansowym.

Ubezpieczenie na życie

Po pierwsze, wykup dobre ubezpieczenie na życie. Jeśli jesteś osobą w miarę młodą i cieszysz się dobrym ogólny stanem zdrowia, składka nie powinna być zbyt wysoka. Oczywiście możesz uznać, że w razie Twojej śmierci dziecko powinno otrzymać rentę od ZUS-u, ale na tej instytucji lepiej nie polegać w 100 proc.

Pamiętaj, że ubezpieczenie powinno zabezpieczyć rodzinę nie tylko na wypadek Twojej śmierci, ale i poważnej choroby lub kalectwa. Naszym celem jest zapewnienie dziecku wsparcia, więc trzeba najpierw zagwarantować, że nie staniesz się dla niego obciążeniem.

Testament

Kolejną kwestią jest sprawa testamentu. Twoje dzieci dziedziczą po Tobie z mocy ustawy, więc czy jest sens sporządzać testament? Jeśli masz co dzielić, to jak najbardziej. Przede wszystkim w grę wchodzi tu kwestia dysponowania majątkiem. Jeśli nie ma testamentu, to udziały w spadku otrzymują po równo dzieci i współmałżonek. A jeśli dzieci są nieletnie, to o dysponowaniu ich majątkiem nie decyduje drugi rodzic, tylko sąd rodzinny. Oznacza to, że jeśli w skład majątku wchodzi mieszkanie, to jego sprzedaż lub wynajęcie trzeba negocjować z sądem rodzinnym.

Jakie jest wyjście? Wykorzystujemy w testamencie (ale koniecznie sporządzonym notarialnie!) zapis windykacyjny. Określamy w nim, jaka część majątku powinna przypaść któremu spadkobiercy. Dzieciom zapisujemy te części, w których dysponowanie nie stanowi problemu (np.: gotówkę, oszczędności na IKE i IKZE czy jakieś obligacje), natomiast współmałżonkowi te części, gdzie może pojawić się potrzeba dysponowania majątkiem, a jednocześnie trudno go łatwo podzielić, jak np.: mieszkanie czy samochód.

Krzysztof Krzemień

Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Świetny artykuł. Byłem zachwycony, że znalazłem ten artykuł. Wielu autorom wydaje się, że mają rzetelną wiedzę na ten temat, ale zazwyczaj tak nie jest. Stąd też moje pozytywne zaskoczenie. Czuję, że chyba powinienem podziękować za Twoją pracę. Koniecznie będę rekomendował to miejsce i częściej wpadał, by zobaczyć nowe rzeczy.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.