17-letni Oskar Pietuszewski, jeden z największych piłkarskich talentów swojej generacji, podpisał kontrakt z FC Porto. Kwota transferu z Jagiellonii Białystok wyniosła około 10 mln euro, co plasuje dwukrotnego laureata plebiscytu „Złoty Chłopak” w gronie najwyższych transferów młodzieżowców w historii polskiej Ekstraklasy.

Wielki transfer polskiej piłki młodzieżowej sfinalizował się na początku roku. W środę 7 stycznia oficjalnie ogłoszono, że Pietuszewski podpisał z Porto kontrakt do 5 stycznia 2029 roku, z imponującą klauzulą wykupu na poziomie 60 mln euro. To pokazuje, jak wysoko portugalski klub wycenia potencjał młodego skrzydłowego, który dołączył do grona biało-czerwonych w klubie – obok takich nazwisk jak Jan Bednarek czy Jakub Kiwior.
Oskar Pietuszewski odchodzi z Jagiellonii Białystok. Nasz wychowanek przenosi się, na zasadzie transferu definitywnego, do portugalskiego @FCPorto 🇵🇹. Tym samym Klub finalizuje najwyższą transakcję wychodzącą w swojej historii, otwierając kolejny rozdział w strategii promowania… pic.twitter.com/ZNHV2xNBzw
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) January 7, 2026
Pietuszewski dotarł do Porto w trakcie zimowego zgrupowania drużyny w Algarve, a w barwach „Smoków” zadebiutował w niedzielę 18 stycznia, wchodząc na boisko w 72. minucie ligowego meczu z Vitorią Guimaraes. I było to prawdziwe „wejście smoka”, bo w końcówce spotkania młody Polak wywalczył rzut karny dla swojego zespołu, który na bramkę zamienił Alan Varela, ustalając ostateczny wynik na 1:0 dla FC Porto.
Dwukrotny „Złoty Chłopak” potwierdza wielki talent
Sukces Oskara Pietuszewskiego cieszy nas szczególnie, jako że w 2025 roku dwukrotnie wygrywał on plebiscyt „Złoty Chłopak”, zdobywając nagrodę przyznawaną przez Goldsaver i Meczyki.pl dla najlepszego młodego piłkarza Ekstraklasy. Młodzieżowiec Jagiellonii Białystok okazał się bezkonkurencyjny zarówno w sierpniu, jak i we wrześniu.
W jesiennej rundzie obecnego sezonu dziennikarze redakcji Meczyki.pl co miesiąc wyłaniali kilku nominowanych piłkarzy, a o zwycięstwie decydowali kibice głosując podczas programu na YouTube „Pogadajmy o Piłce”. Oprócz Pietuszewskiego, laureatami byli także Tomasz Pieńko z Rakowa Częstochowa i Wojciech Mońka z Lecha Poznań.
– Chcemy wspierać młodych ludzi, którzy dzięki pracy, pasji i konsekwencji potrafią błyszczeć na boisku. Złoto jest symbolem trwałej wartości, a my wierzymy, że talenty wyróżnione w plebiscycie „Złoty Chłopak” również mają potencjał, by utrzymywać świetną formę piłkarską przez lata – mówi Marta Dębska, ekspertka Goldsaver i Goldenmark.
Triumfy Pietuszewskiego w tym plebiscycie były sygnałem, że obserwowany od dawna talent znajduje potwierdzenie w statystykach, występach oraz opinii ekspertów i kibiców. Tytuły „Złotego Chłopaka” to nie tylko wyróżnienie, ale też całkiem niezły start do pierwszych inwestycji, bo laureaci otrzymują nie tylko statuetkę, ale i sztabkę złota.
W czasach, gdy wielu młodych sportowców traci fortuny przez złe decyzje finansowe, warto podkreślić fakt, że Oskar Pietuszewski nie tylko rośnie na wielkiego piłkarza, ale też imponuje zdrowym rozsądkiem i pokazuje, że sukces zaczyna się od mądrych wyborów – również tych dotyczących pieniędzy.
– Jeśli chodzi o moje finanse, to konsultuję temat zawsze z mamą, która trzyma pieczę nad tym, by mądrze zarządzać pieniędzmi. Na pewno będę chciał je inwestować, warto zacząć nawet od małych kwot, tak by mieć z nich pożytek w przyszłości – zaznaczał Oskar Pietuszewski w rozmowie z Łukaszem Gikiewiczem.
Śladami Kuby Błaszczykowskiego
17-letni skrzydłowy zdaje się podążać drogą Kuby Błaszczykowskiego, ambasadora marki Goldsaver, który – podobnie jak Pietuszewski – najpierw z przytupem wszedł na ekstraklasowe boiska, skąd szybko wyruszył na podbój Europy. Nasz ambasador nie ma wątpliwości, że przed „Złotym Chłopakiem” również rysują się „złote” perspektywy.
– Uważam, że jeżeli jego kariera dalej będzie odpowiednio poprowadzona, jeżeli on będzie się dalej tak rozwijał, jak to miało miejsce do tej pory, to piękna przyszłość przed nim. Ważne jest również to, żeby omijały go kontuzje. Sądzę, że ten chłopak da nam dużo radości – mówi Błaszczykowski w rozmowie z „Faktem”.
Kuba Błaszczykowski odniósł się też do kwoty transferu, za jaką Jagiellonia Białystok sprzedała swój największy talent. Jak przekazał klub, wyniesie ona maksymalnie 10 milionów euro, po spełnieniu warunków odmrażających bonusy, ustanawiając tym samym nowy, historyczny rekord przychodowy „Jagi”.
– To, co na przykład dla mnie osobiście jest istotne, to, że odszedł za dość wysoką kwotę. Czyli na pewno będzie miał szansę, żeby pokazać swoje umiejętności. I to w jego sytuacji jest bardzo ważne – podkreśla legendarny gracz krakowskiej Wisły i reprezentacji Polski.
Były kapitan naszej kadry może jednak świecić przykładem nie tylko dzięki swojej spektakularnej, sportowej karierze. Kuba Błaszczykowski wielokrotnie podkreślał, że kluczem do sukcesu – zarówno na boisku, jak i poza nim – jest edukacja finansowa i świadome planowanie przyszłości.
– W sporcie emocje są nieuniknione, ale w finansach trzeba zachować spokój i mądrość. Dlatego warto uczyć się inwestowania od najmłodszych lat. A inwestowanie w złoto to dla mnie sposób na stabilność i niezależność – zaznacza Kuba Błaszczykowski w rozmowie z Goldsaver.pl.
Właśnie takie myślenie łączy legendarnego piłkarza i kapitana polskiej reprezentacji z młodszym pokoleniem sportowców – z Oskarem Pietuszewskim na czele. Obaj wiedzą, że złoto ma wartość nie tylko symboliczną, ale też realną – jako bezpieczna przystań dla naszego kapitału.
Oskar, trzymamy kciuki!
Transfer Oskara Pietuszewskiego do FC Porto to ważne wydarzenie nie tylko dla samego zawodnika, ale i dla polskiej piłki. Suma transferu, długość kontraktu, klauzula odstępnego i decyzja samego zawodnika o wyborze portugalskiego giganta jasno pokazują, że mamy do czynienia z jednym z najciekawszych talentów swojej generacji w Europie.
To także kolejny dowód na to, że talent i konsekwencja (potwierdzone tytułami „Złotego Chłopaka”) mogą zaprowadzić polskiego piłkarza na największe sceny światowego futbolu. Ekipa Goldsavera trzyma kciuki, życząc dwukrotnemu laureatowi naszego plebiscytu wielu pięknych goli i asyst w barwach portugalskiego klubu.
Powodzenia, Oskar!
