1. Goldsaver
  2. Knowledge Base
  3. Artykuły blogowe
  4. GoldWeek: Geopolityczny roller-coaster ponownie hamuje wzrost ceny złota

GoldWeek: Geopolityczny roller-coaster ponownie hamuje wzrost ceny złota

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Rynek złota na początku kwietnia 2026 roku przypomina jazdę kolejką górską, gdzie każdy zakręt dyktowany jest nagłówkami z Bliskiego Wschodu i Waszyngtonu. Choć fundamenty kruszcu pozostają twarde, krótkoterminowa psychologia inwestowania i niespełnione nadzieje na szybką deeskalację konfliktu sprawiły, że rajd cenowy złota musiał chwilowo wyhamować.

GoldWeek: Geopolityczny roller-coaster ponownie hamuje wzrost ceny złota
GoldWeek: Geopolityczny roller-coaster ponownie hamuje wzrost ceny złota

Czego dowiesz się z nowego GoldWeeka?

Michał Tekliński to ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. W najnowszym odcinku GoldWeeka, czyli autorskiego formatu publikowanego na kanale YouTube Goldsavera, ekspert rynkowy skupia się na następujących tematach:

1 kwietnia: Międzynarodowy Dzień Klauna na rynkach

Inwestorzy na całym świecie z niecierpliwością czekali na datę 1 kwietnia. Panowało powszechne przekonanie, że orędzie prezydenta Donalda Trumpa przyniesie sygnał o wygaszeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rynek liczył na ogłoszenie sukcesu i stabilizację całego regionu.

Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana. Prezydent Trump, zamiast deeskalacji, zapowiedział kontynuację działań zbrojnych przez kolejne 2-3 tygodnie, dążąc do – jak to ujął – „największego zwycięstwa w historii”. Narracja o „cofaniu Iranu do epoki kamienia” wprowadziła na rynki nową dawkę chaosu.

„Złoto zareagowało na te słowa wyhamowaniem wzrostów. Dlaczego? Ponieważ rynek, choć niepewny, zaczął „wyceniać” agresywną narrację o szybkim zakończeniu wojny, co chwilowo wzmocniło dolara i odciągnęło kapitał od bezpiecznych przystani”  komentuje Michał Tekliński.

Cieśnina Ormuz i energetyczny szantaż

Fundamentem, który wciąż podtrzymuje wysoką wycenę metali szlachetnych, jest sytuacja w Cieśninie Ormuz. Przez to „wąskie gardło” przepływa około 20% światowego transportu ropy. Iran odmawia poddania się dyktatowi USA i proponuje wspólną kontrolę nad cieśniną z Omanem.

„Dla inwestorów złota to sygnał, że ryzyko inflacji energetycznej wcale nie zniknęło. Donald Trump, promując amerykańską ropę, zasugerował, że „cieśninę może odblokować sobie każdy, kto chce”, co tylko pogłębiło poczucie niepewności co do bezpieczeństwa globalnych łańcuchów dostaw” – podkreśla ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Turcja zmniejsza rezerwy złota

Jednym z najważniejszych i najbardziej spektakularnych wydarzeń minionego miesiąca była operacja Banku Centralnego Turcji. W marcu Turcja sprzedała oficjalnie 60 ton, a nieoficjalnie nawet 120 ton złota (w dwóch transzach po 60 ton).

Dlaczego doszło do tak gigantycznej wyprzedaży?

  • Potrzeba gotówki: Turcja pilnie potrzebowała dolarów na opłacenie importu ropy naftowej, której ceny są wyśrubowane przez konflikt w regionie.
  • Ratowanie waluty: Środki te posłużyły do wzmocnienia tureckiej liry, znajdującej się pod presją potężnej inflacji.

Georgia: Złoto tak, ale bez rządu

Niezwykle ważnym wątkiem jest odrzucenie ustawy w stanie Georgia (USA). Proponowano tam stworzenie systemu „złota transakcyjnego” – możliwości płacenia kruszcem ze skarbca za pomocą kart płatniczych.

  • Powód odrzucenia: Mieszkańcy i ustawodawcy uznali to za „biurokratyczny schemat”. Obawiają się, że oddanie złota pod kontrolę państwa wystawia je na ryzyko interwencji rządu federalnego.
  • Wnioski: Amerykanie chcą złota do ochrony majątku, ale wolą zarządzać nim samodzielnie. To potwierdza fundamentalną zasadę: największą wartością złota fizycznego jest jego niezależność od systemu bankowego i politycznego.

„Przykład ze stanu Georgia w USA pokazuje, że złoto staje się centrum debaty o wolności finansowej. Odrzucenie ustawy o „złocie transakcyjnym” nie wynikało z braku wiary w kruszec, lecz z obawy przed oddaniem go pod kuratelę państwa. Inwestorzy chcą posiadać złoto, ale chcą nim zarządzać samodzielnie, z dala od biurokratycznych schematów” – analizuje Michał Tekliński.

Polska rzeczywistość: ceny maksymalne na stacjach paliw

Również w Polsce nie brakuje czynników zwiększających zainteresowanie złotem jako alternatywą dla gotówki. Wprowadzenie przez rząd cen maksymalnych na paliwa (Pb95 za 6,16 zł, Diesel za 7,60 zł) oraz potencjalne limity dla obcokrajowców to działania, które historycznie zwiastują niedobory i gospodarczą destabilizację.

„W takich warunkach fizyczne złoto w portfelu – jako aktywo niezależne od rządowych dekretów i limitów – nabiera szczególnego znaczenia dla ochrony siły nabywczej. Pozostaje zatem jedynym aktywem bez ryzyka kontrahenta, co w dobie „wojennej gospodarki” staje się wartością nadrzędną” – podkreśla ekspert Grupy Goldenmark.

Podsumowanie: Ta sama cena, inny sentyment

Obecnie znajdujemy się w punkcie, w którym cena złota może wydawać się stabilna, ale psychologia rynku jest zupełnie inna niż kilka miesięcy temu. Gdy wówczas złoto rosło z poziomu 4000 na 4500 USD, rynek był rozgrzany do czerwoności. Dziś, gdy cena koryguje się z wyższych poziomów do tych samych 4500 USD, wielu inwestorów odczuwa niepokój.

„Geopolityczny roller-coaster może chwilowo hamować wzrosty, ale przy długu USA przekraczającym 39 bilionów dolarów i kosztach odsetek idących w biliony, długofalowy kierunek dla złota pozostaje jasny. Kruszec udowodnił swoją siłę, „połykając” gigantyczną sprzedaż z Turcji i wytrzymując jastrzębią retorykę Waszyngtonu” – podsumowuje Michał Tekliński.

Chcesz wiedzieć więcej o tym, co orędzie Trumpa oznacza dla Twojego portfela? Oglądaj najnowszy odcinek GoldWeek na YouTube!

Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.