1. Goldsaver
  2. Knowledge Base
  3. Artykuły blogowe
  4. Gold Butter Index. Złoto drożeje, a masło zaskakująco tanie

Gold Butter Index. Złoto drożeje, a masło zaskakująco tanie

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Ceny złota osiągają historyczne maksima, podczas gdy masło, jeszcze niedawno symbol galopującej inflacji, wyraźnie tanieje. W efekcie Gold Butter Index (GBI), autorski wskaźnik, który z pewnym przymrużeniem oka porównuje ceny złota i masła, ustanowił na koniec czwartego kwartału 2025 roku nowy, najwyższy w historii poziom. Dane ze stycznia zapowiadają kolejne rekordy. Co mówią nam tego typu wyliczenia?

sztabki złota czy sztabki… masła? co mówi nam gold butter index?
sztabki złota czy sztabki… masła? co mówi nam gold butter index?

Końcówka 2025 roku przyniosła wyjątkowy kontrast na rynku. Z jednej strony złoto przekroczyło kolejne historyczne bariery cenowe, z drugiej, ceny masła zaczęły spadać w tempie nienotowanym od lat. W grudniu Gold Butter Index osiągnął najwyższy odczyt w całej swojej historii, wyraźnie dystansując wcześniejsze rekordy z jesieni.

Rekordowy GBI na zamknięcie roku

Gold Butter Index pokazuje, ile 200-gramowych kostek masła można kupić za 1 gram złota. Jeszcze w trzecim kwartale 2025 roku było to średnio około 51 kostek. W kolejnych miesiącach wskaźnik rósł niemal bez przerwy, by na koniec czwartego kwartału 2025 ustanowić nowy historyczny rekord na poziomie 71 kostek masła.

– Tak dużego odchylenia w ujęciu miesięcznym nie obserwowaliśmy nigdy wcześniej. Gdyby patrzeć wyłącznie na dane roczne, skala tego zjawiska byłaby dużo mniej widoczna. Dopiero miesięczne odczyty GBI pokazują, jak szybko złoto może “uciekać” względem cen dóbr codziennego użytku – mówi Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Niepełne dane ze stycznia, które nie uwzględniają kwartalnego uśrednienia, windują indeks GBI do poziomu bliskiego 90. To oczywiście pokłosie utrzymujących się cen masła i wciąż rosnących cen złota.

gold butter index. złoto drożeje, a masło zaskakująco tanie

Dlaczego masło tanieje?

Jak można wyczytać w branżowych mediach, spadek cen masła to efekt kilku nakładających się czynników. Rynek mleczarski notuje poprawę podaży, koszty energii i transportu uległy normalizacji, a presja inflacyjna po stronie producentów wyraźnie osłabła. Jednocześnie konsumenci pozostają ostrożni, co skłania sieci handlowe do obniżek cen i częstszych promocji. Można było odnieść wrażenie, że te ostatnie w grudniu były wręcz permanentne a sieci handlowe prześcigiwały się w pomysłach na “maślane promocje”. 

– Masło było w ostatnich latach jednym z najbardziej wyrazistych symboli inflacji. Dziś obserwujemy proces odwrotny. Ceny spadają, bo stopniowo wraca równowaga. Z perspektywy rynku, którym zajmujemy się na co dzień, czyli metali szlachetnych to ciekawe, bo pokazuje, że nie potrzebujemy wielkiej inflacji, żeby móc dostrzec “siłę złota” – komentuje Marta Dębska, ekspertka Goldsaver i Goldenmark.

W drugiej połowie 2025 roku ceny masła w ujęciu rocznym spadły o kilkadziesiąt procent, co jest jednym z najsilniejszych spadków w segmencie podstawowych produktów spożywczych od wielu lat.

Złoto reaguje szybciej niż inflacja

Złoto funkcjonuje w zupełnie innym ekosystemie niż produkty konsumpcyjne. Jego cena reaguje na politykę banków centralnych, poziom zadłużenia państw oraz napięcia geopolityczne. W drugiej połowie 2025 roku wszystkie te czynniki działały jednocześnie, windując cenę kruszcu do rekordowych poziomów.

– Złoto nie czeka, aż inflacja pokaże się w koszyku zakupowym. Reaguje wcześniej na decyzje banków centralnych, na ryzyko polityczne i na utratę zaufania do pieniądza. Dlatego w momentach takich jak obecnie różnica między ceną złota a cenami dóbr konsumpcyjnych potrafi się jeszcze bardziej zwiększać – podkreśla Michał Tekliński.

Indeks, który pokazuje tempo zmian

Gold Butter Index powstał z przymrużeniem oka jako porównanie dwóch „sztabek” – złota i masła. Z czasem stał się jednak prostym i czytelnym wskaźnikiem pokazującym tempo zmian gospodarczych oraz realną siłę nabywczą pieniądza.

– GBI nie ma odpowiadać na pytanie, czy lepiej kupować złoto, czy masło. Jego rolą jest pokazanie relacji między codziennym koszykiem zakupowym a aktywami, które w długim terminie chronią wartość pieniędzy – wyjaśnia Marta Dębska.

Co dalej z Gold Butter Index?

Jeśli obecne trendy się utrzymają, wysoki poziom GBI może okazać się nową normą, a nie chwilowym odchyleniem. Nawet stabilizacja cen złota nie musi oznaczać szybkiego powrotu indeksu do wcześniejszych poziomów, zwłaszcza jeśli ceny żywności pozostaną pod presją spadkową.

– Rekordowe GBI z końca 2025 i początku 2026 mogą być sygnałem, że mocno zmieniła się relacja między realnymi aktywami a cenami konsumpcyjnymi. To bardzo obrazowy sygnał dla osób, które chcą zrozumieć, dlaczego w długim terminie złoto wciąż pełni rolę zabezpieczenia wartości – podsumowuje Michał Tekliński.

Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.