Najnowsza prognoza Goldman Sachs (podniesiona w styczniu) wynosi 5400 USD do końca roku. Bank of America prognozuje z większym rozmachem, bo aż 6000 USD za uncję, a JP Morgan widzi uncję złota nawet po 6300 USD na koniec 2026 roku. Dlaczego po dwóch latach bardzo dynamicznych wzrostów, cena złota – mimo krótkotrwałych korekt – nie przestaje rosnąć? Oto pięć fundamentalnych czynników wzrostu.

1. Zakupy banków centralnych i dedolaryzacja
To obecnie najistotniejszy „silnik” wzrostów. Banki centralne, szczególnie krajów rozwijających się, jak Chiny czy Indie (ale do grona nabywców zalicza się także Narodowy Bank Polski), nie kupują już złota incydentalnie, lecz strategicznie.
Złoto stanowi alternatywę dla dolara amerykańskiego. W obliczu precedensu zamrożenia rosyjskich rezerw walutowych po ataku na Ukrainę, państwa wolą trzymać kruszec we własnych skarbcach. Popyt ze strony banków centralnych tworzy „twarde dno” dla ceny – nawet przy korektach, zakupy banków ograniczają skalę ewentualnych spadków.
Co musi się stać, by banki centralne zaprzestały kupowania złota? Warunkiem koniecznym musiałaby być nagła stabilizacja relacji geopolitycznych na linii USA-Chiny, co mogłoby spowolnić tempo odrzucania dolara. Na dzień dzisiejszy scenariusz taki wydaje się być mało prawdopodobny.
Zobacz także: Po co banki centralne kupują złoto? 5 lekcji dla Twojego portfela
2. Geopolityka
Świat w 2026 roku stoi na poważnym rozdrożu, czego dowodem może być tegoroczna edycja Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Z jednej strony mamy USA, które nie chcą być światowym hegemonem, za to chcą podporządkować swoje swoją strefę wpływów. Oznacza to powrót do epoki mocarstw i kontroli stref wpływów.
Z drugiej strony mamy wizję przedstawioną przez premiera Kanady, Marka Carneya, który w Davos nawoływał do jednoczenia się średnich państw po to, by nie stawać się przedmiotem przetargów mocarstw.
Niewątpliwie rok 2026 będzie burzliwy, choć niekoniecznie przyniesie rozstrzygnięcia konfliktów i sporów. Jest to raczej krok na drodze do wielkich przemian w światowym ładzie. Elementem tego ładu są powojenne ustalenia z Bretton Woods i rola dolara w światowej gospodarce.
3. Cykl luzowania polityki monetarnej
W 2026 roku rynki bacznie obserwują banki centralne (zwłaszcza amerykański Fed), które po okresie wysokich stóp przechodzą w fazę ich stabilizacji lub obniżek.
Złoto nie wypłaca dywidend ani odsetek. Gdy stopy procentowe spadają, koszt alternatywny trzymania złota maleje – lokaty i obligacje stają się mniej atrakcyjne, więc kapitał płynie do kruszców. Jest to czynnik, który kreuje największą zmienność i gwałtowne ruchy na giełdach.
Zagrożeniem dla wzrostów cen wywołanych obniżkami stóp procentowych mógłby być niespodziewany powrót wysokiej inflacji, który zmusiłby banki centralne do ponownego, gwałtownego podniesienia stóp procentowych.
4. Luka podażowa i trudności w wydobyciu
Rok 2024, a później w jeszcze większym stopniu 2025, były latami bardzo dynamicznych wzrostów ceny złota. Z jednej strony był to objaw wzmożonego popytu na kruszec, z drugiej, popyt ten był jeszcze bardziej stymulowany. Podaż złota w coraz mniejszym stopniu nadąża za popytem.
Odkrycia nowych złóż spadły w ostatniej dekadzie o ok. 40%, a koszty wydobycia (energia, płace, ekologia) drastycznie wzrosły. Produkcja z kopalń jest niemal płaska, co przy rosnącym popycie wywołuje naturalną presję wzrostową. Jest to czynnik długofalowy, który nie powoduje gwałtownych skoków z dnia na dzień, ale systematycznie podnosi cenę bazową.
Problem ten mógłby być odroczony (rozwiązany tymczasowo) przez przełom technologiczny w głębinowym wydobyciu morskim lub nagły, ogromny wzrost podaży złota z recyclingu.
Zobacz także: Ile złota jest na świecie, kiedy go zabraknie i co się wtedy stanie?
5. Ryzyko fiskalne i dług publiczny USA
Globalne zadłużenie osiągnęło poziomy rekordowe, a obsługa długu w USA staje się jedną z największych pozycji w budżecie.
Inwestorzy obawiają się „psucia pieniądza”, czyli deprecjacji walut fiducjarnych. Złoto jest postrzegane jako „bezpieczna przystań” i jedyny pieniądz, którego nie da się dodrukować. Wzrost niepokoju o stabilność systemu finansowego zawsze kieruje wzrok inwestorów ku aktywom fizycznym.
Sytuację tę mogłyby zmienić radykalne reformy fiskalne w USA prowadzące do szybkiego zredukowania deficytu, co jest scenariuszem obecnie mało prawdopodobnym.
Dowiedz się, czy złoto to dobra inwestycja w 2026 roku?
Podsumowanie
Wzrost ceny złota w 2026 roku jest napędzany przez pięć kluczowych, fundamentalnych czynników: strategiczne zakupy banków centralnych, niepewność geopolityczna, cykl luzowania polityki monetarnej, luka podażowa oraz obawy o dług publiczny. Zestawienie tych pięciu czynników wskazuje na silne i długotrwałe wsparcie dla trendu wzrostowego ceny złota, co znajduje odzwierciedlenie w wysokich prognozach cenowych największych banków.
Sprawdź, czym jest i jak działa Goldsaver

